Jak wygląda typowy dzień tłumacza?

Czy wiesz na czym polega praca tłumacza? Dla wielu osób kojarzy się dobrze jako praca łatwa i przyjemna. A jak jest naprawdę? Czy wiesz, jak wygląda dzień pracy tłumacza? Wiadomo, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Dlatego wydaje nam się, że praca tłumacza to nic trudnego. A jak jest naprawdę? Czy wiesz z czym musi się na co dzień mierzyć tłumacz? Z pewnością nie. Gdybyś wiedział, pewnie inaczej byś na ten zawód patrzył. Dziś więc zapraszam Was do biura tłumacza. Zobaczysz jak naprawdę wygląda dzień pracy tłumacza. A może dzień tłumacza? Właściwie te pojęcia niczym się nie różnią. Bo tłumacz niemal zawsze jest w pracy. Oto kilka słów w tej kwestii.

Typowy dzień pracy tłumacza

Wydaje Ci się, że jest prosty? Wcale nie. I nie jest prawdą, że tłumacz zaczyna pracę w południe, nawet jeśli pracuje w domu. Nie jest też prawdą, że praca w domu jest łatwiejsza niż w biurze. Ale zacznijmy od początku. W końcu jesteś tu po to, aby poznać dzień życia tłumacza. Albo jak kto woli dzień pracy tłumacza. Bo jak już wiemy tak naprawdę nie ma tu większej różnicy. Czy istnieje typowy dzień pracy tłumacza? I tak i nie. Dlaczego? W końcu nie ma dwóch takich samych dni, tak jak nie ma dwóch takich samych tłumaczy. Każdy dzień jest inny, zatem dla wielu osób typowy dzień nie istnieje. Tak jak nie istnieje typowy tłumacz. Warto o tym wiedzieć. Zatem co jeszcze warto wiedzieć o dniu pracy tłumacza? Każdy tłumacz to wie i nie trzeba mu tej kwestii tłumaczyć. A osoby spoza branży? Skąd mają wiedzieć jak taki dzień wygląda? Tylko od tłumaczy. To od nich możemy się tego dowiedzieć. Zatem, chcesz wiedzieć? Sprawdzamy!

Warto przeczytać: Ile zarabia tłumacz symultaniczny?

Typowy dzień tłumacza

Już wiemy, że coś takiego jak typowy dzień nie istnieje. Bo każdy dzień w tej pracy jest inny i nie da się przewidzieć kolejnego dnia. W zawodzie tłumacza każdy dzień przynosi coś nowego. Dlatego trudno jest wskazać, że co dzień praca tłumacza wygląda tak i tak. To się po prostu nie uda. Oczywiście, są pewne punkty dnia pracy, które się powtarzają niemal codziennie. Ale reszta jest wielką niewiadomą aż do końca pracy tłumacza, czyli do końca dnia. Warto jednak wiedzieć, że każdy tłumacz ma inny rytm dnia i pracy. Niektórzy pracują od rana, inni zaczynają dzień pracy później. Nie oznacza to oczywiście, że któryś z nich jest lepszym czy gorszym tłumaczem. Po prostu tak jest. I każdy o tym wie, nawet ten kto nie jest tłumaczem. A jak wygląda Twój typowy dzień? Czy tak samo jak Twoich znajomych? Z pewnością nie. O to właśnie chodzi. Każdy ma swój rytm dnia i pracy. Tak samo mają więc tłumacze. A jak taki przykładowy dzień tłumacza wygląda? Czy cały dzień tłumaczy teksty? No nie.

Dzień z życia tłumacza

Wydaje Ci się, że taki dzień tłumacza zaczyna się w okolicy południa? No nie. Gdyby tak było, tłumacz miałby niewiele czasu na pracę. Zanim jednak poznamy dzień z życia tłumacza, warto wiedzieć coś więcej w tej kwestii. Co konkretnie? A to, że zwykle biurem tłumacza jest jego pokój. Zatem tłumacz wraca z pracy wtedy, gdy zamyka swój laptop, a nie wychodzi z biura. Taki system pracy oznacza, że musi być świetnie zorganizowany. Jeśli nie ma tej cechy, cały dzień będzie w pracy albo nie będzie w niej w ogóle. Dlatego praca tłumacza nie jest tak łatwa jak nam się wydaje. Wróćmy jednak do tematu. Typowy dzień tłumacza – jak wygląda? Na przykład tłumacza języka angielskiego? Co prawda jego dzień nie różni się od dnia innych tłumaczy, ale pewnie właśnie nim chciałbyś zostać. Zatem?

Zwykły dzień pracy tłumacza – jak wygląda?

Tłumacz nie śpi do południa. To mit, który niewiele ma wspólnego z faktami. Tak, tak, tłumacz wstaje rano i włącza komputer. Doskonale wie, że o tej porze otrzymuje zlecenia. Dlatego musi być na bieżąco ze swoimi klientami i zleceniami. Czy wyobrażasz sobie tłumacza, który rano nie przejrzał maili i nie wie, że ma zlecenie przekładu? Dlatego właśnie każdy tłumacz od rana jest w pracy. W swoim biurze, czyli w pokoju. Nie oznacza to jednak, że od razu zaczyna pracę nad przekładem.

Każdy tłumacz ma swój dzień i swój rytm pracy. I tu nie ma reguły. Jeden tłumacz od razu przystępuje do przekładu, drugi nieco później. To zupełnie normalne. Jednak warto wiedzieć coś jeszcze. Nie zawsze można trzymać się swoich reguł i rytmu dnia. Gdyby tak było, praca tłumacza byłaby prosta i … monotonna. A taka na pewno nie jest. Tłumacz powinien być przygotowany na nieprzewidziane sytuacje. To, że ma zaplanowany dzień pracy to jeszcze nie wszystko. Bo cały jego misternie zaplanowany dzień może się zmienić przez jedno zlecenie na cito. Albo gdy nagle okazuje się, że klient potrzebuje uzupełnić lub poprawić tłumaczenie. I cały misternie ułożony plan dnia się zmienia. A inne zlecenia? A przerwa w pracy? Zapomnij. Dlatego nawet najlepiej zaplanowany rano dzień pracy tłumacza, wieczorem może wyglądać zupełnie inaczej. Angielski day to wcale nie musi być polski dzień tłumacza. Bo tłumacz nie zawsze jest panem swojego czasu.

Jak widać typowy dzień tłumacza nie istnieje, nawet jeśli myślałeś, że polega on tylko na pracy z tekstem. Już wiemy, że tak nie jest. Oprócz tłumaczenia tłumacz musi zadbać o wiele innych rzeczy niż tylko o przekład językowy. To prace biurowe, uporządkowanie korespondencji i kontakt z klientami. Ale to wciąż nie wszystko. Każdy tłumacz musi mieć także zapas czasu na nieprzewidziane sytuacje. A te są niemal na porządku dziennym. Czy zatem wciąż uważasz, że praca tłumacza jest prosta, łatwa i przyjemna? Aby tak było, tłumacz musi być świetnie zorganizowany. I tu nie ma innej opcji.

Może Cię także zainteresować: