20 najciekawszych potraw świata

Zwiedzając różne kraje świata bardzo często napotykamy bardzo dziwne potrawy. Jedne wyglądają zachwycająco i aż chce się ich spróbować, inne zaś odpychają, a w naszych głowach pojawia się pytanie „jak w ogóle można to zjeść”? Jednak każdy wytrawny podróżnik powinien być na bieżąco z lokalnymi trendami smakowymi – nie po to jeździmy za granicę, żeby zajadać się schabowym z ziemniaczkami i rosołem z kurkami! A jakie są najciekawsze potrawy świata? Poznaj naszą top listę!

Najciekawsze potrawy świata – 20 najbardziej zaskakujących smaków na świecie

  1. Cuy

Świnka morska kojarzy się z włochatym pupilem, którego trzymamy w klatce i otaczamy miłością. Jednak w rejonie Andów te zwierzęta bynajmniej nie służą do przytulania – przyrządza się z nich cuy, czyli… grillowane mięso świnki morskiej, podawane na ogół w całości, które podobno jest dość chude i nie zawiera cholesterolu.

  1. Balut

Balut to potrawa popularna w południowej Azji, przede wszystkim w Tajlandii, Wietnamie i na Filipinach i jest to nic innego niż… ptasi embrion ugotowany żywcem w wywarze z octu. Balut podaje się rzecz jasna w skorupce, a embrion należy ugotować na kilka dni przed wykluciem.

  1. Escamoles

Myśląc o meksykańskiej kuchni często jako pierwsze danie wspominamy guacamole. Ale escamoles nie mają z pastą z awokado nic wspólnego poza tym, że można je dodać do guacamole. A czym są escamoles? Przygotujcie się: najciekawsze potrawy świata nie zawsze brzmią zachęcająco, a meksykański rarytas przygotowuje się z larw oraz jaj jadowitych mrówek zwanych liometopum.

  1. Chile en nogada

Chile en nogada to danie, które tradycyjnie trafia na meksykańskie stoły w Dzień Niepodległości. Kompozycja na talerzu nie zaskakuje aż tak jak inne prezentowane przez nas najciekawsze potrawy świata, ale z całą pewnością zasługuje na wspomnienie ze względu na specyficzne połączenie. Chile en nogada to bowiem danie składające się z faszerowanej owocami i mięsem zielonej papryki, białego sosu na bazie orzechów i mleka oraz czerwonych ziaren granatu – tak przygotowane, aby kolorystycznie odzwierciedlało meksykańską flagę.

  1. Pijane krewetki

Pijane krewetki to z kolei danie, które święci triumfy głównie w Chinach. Proces przygotowania potrawy polega na utopieniu krewetek w alkoholu (najczęściej jest to likier) i odczekaniu, aż owoce morza zaczną się powoli dusić. Z czasem surowe krewetki przestają się ruszać, a danie jest gotowe do spożycia.

  1. Muktuk

Muktuk to potrawa, bez której nie byłoby inuickiej kuchni. Według znawców tego dania, muktuk zapewnia spore ilości witaminy C i witaminy D. Nic, tylko jeść? W takim razie dodajmy, że muktuk to surowa tkanka tłuszczowa wala grenlandzkiego wraz z równie nieobrobioną termicznie skórą. Czy muktuk jest zjadliwy? Tego nie wiemy. Ale na pewno znajduje się wysoko w rankingu na najciekawsze potrawy świata!

  1. Kiviak

Grenlandia to terytorium zależne Danii zamieszkałe przez 60 tysięcy ludzi o bardzo dziwnych obyczajach. Tradycyjnie w okresie świąt Bożego Narodzenia Grenlandczycy zajadają się kiviakiem, czyli surowym mięsem alki poddanym niemal półrocznemu rozkładowi. Mięso ptaka po upolowaniu jest zasypywane kamieniami, a następnie – po upływie określonego czasu – wyjmowane i spożywane w stanie surowym. Jaki ma smak? Podobno nienajgorszy (a z pewnością znacznie lepszy niż zapach).

  1. Hakarl

Kiedy myślimy o Islandii, mamy przed oczami przede wszystkim malownicze krajobrazy i zorzę polarną. A jeśli chodzi o islandzkie talerze, na nich króluje hakarl, czyli zakopane w ziemi na kilka miesięcy mięso rekina. Żeby wzmocnić fermentację, mięso polewa się mocznikiem, a swoje dokładają również latające wokół ciała rekina muchy. Dość tylko powiedzieć, że hakarl, podobnie jak grenlandzki kiviak, jest potrawą o dużej powadze – a jego przygotowanie to swoisty ceremoniał.

  1. Haggis

Równie istotnym daniem przekazywanym kolejnym pokoleniom jest haggis, czyli podstawa szkockiej kuchni. Haggis to nic innego, jak nadziewany owczy żołądek (rolę nadzienia pełnią podroby wydobyte z tej samej owcy). Dodajmy tylko, że to pasterskie danie lepiej smakuje, niż wygląda.

  1. Rabo de vaca

Rabo de vaca to danie, które udowadnia że hiszpańska kuchnia to nie tylko paella i tapas, a najciekawsze potrawy świata możemy znaleźć również na naszym kontynencie. Ogon wołowy, na ogół gotowany, jest specjałem, który zachwyci niejednego smakosza menu z Półwyspu Iberyjskiego. Pamiętajmy, że w Hiszpanii wół cieszy się ogromnym zainteresowaniem szefów kuchni – a ogon to nie jest jeszcze najbardziej ekstremalna pozycja w menu!

  1. Janjeca glava

Przy tej okazji warto wspomnieć o przysmaku, który znaleźć można w zupełnie innej części południowej Europy. Nie trzeba wielkich zdolności lingwistycznych by zauważyć, że janjeca glava to nic innego jak jagnięca głowa. Nie brzmi przerażająco, prawda? A na smakoszy tego dania czeka głowa w całości – wraz z ozorem, policzkami, uszami i, rzecz jasna, oczami oraz mózgiem.

  1. Yndżera

Yndżera to tradycyjne danie pochodzące z Etiopii oraz Erytrei – jest to pieczywo przygotowywane na zakwasie chlebowym. Yndżerę piecze się w tradycyjnym piecu mytad, a jej cechą charakterystyczną jest gąbczasta faktura ciasta i lekko kwaskowaty posmak. Brzmi normalnie? W takim razie warto dodać, że pieczywo przygotowuje się z mieszaniny mąki i wody, którą odstawia się na kilka dni, aby rozpoczęły się procesy fermentacji.

  1. Casu marzu

Jeśli już o fermentacji mowa, warto też wspomnieć o tradycyjnym sardyńskim serze zwanym casu marzu – jest to odmiana sera owczego, w smaku zbliżona do gorgonzoli. Jednak swój unikalny smak ser zawdzięcza sposobowi fermentacji… za pomocą żyjących w serze larw much sernicy pospolitej. Procesy fermentacji zachodzą dzięki larwom właśnie i nie trzeba dodawać, że są one elementem koniecznym przy konsumpcji sardyńskiego przysmaku.

  1. Ackee & saltfish

Ackee, czyli bligia pospolita, to narodowy owoc Jamajki… który może być śmiertelnie niebezpieczny! Okazuje się bowiem, że niedojrzałe owoce bligii posiadają toksyny, które mogą doprowadzić do niemal natychmiastowej śmierci. Owoc ackee podaje się na ogół wraz z suszoną rybą i tradycyjnym jamajskim chlebkiem bammy.

  1. Sannakji

Sannakji to danie rodem z Korei Południowej i na pierwszy rzut oka nie brzmi strasznie – są to bowiem ledwie ośmiorniczki. Trzeba jednak dodać, że nie są to byle jakie ośmiorniczki. Są one bowiem pokrojone za żywym organizmie, a ośmiornica próbuje walczyć z losem za wszelką cenę. Macki ruszają się do samego końca, próbując uciec z talerza, a co gorsza, potrafią nawet poruszać się po odcięciu od reszty ciała, tym samym próbując udusić nas od wewnątrz.

  1. Oko tuńczyka

Pozostając w klimacie Azji, czas na oko tuńczyka, czyli nie tyle danie, co japońską przekąskę. Rybie oko można ugotować, usmażyć lub przyrządzić na parze, a jest ono dostępne w niemal każdym sklepie osiedlowym. Ot, taka przystawka na szybko.

  1. Mopane

Mopane jest tym, czym dla nas są chipsy – słoną przekąską wartą grzechu. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że mopane to… suszone gąsienice! Przekąska jest popularna w krajach Afryki (Malawi, Zimbabwe czy Zambii), a jej główne walory to duże zasoby białka, żelaza i wapnia. Mopane w smaku są gumowate, ale z pewnością warte spróbowania!

  1. Beondegi

Inną przekąską pozyskiwaną z owadów jest południowokoreańskie beondegi, czyli… uduszone lub ugotowane poczwarki jedwabników, które sprzedaje się na ulicy niczym popcorn czy prażone orzeszki. Beondegi podaje się tradycyjnie w papierowym kubeczku i z wbitymi wykałaczkami.

  1. Ciasteczka z os

Ciągle mówimy o daniach głównych – ale najciekawsze potrawy świata to nie tylko słone potrawy! Czas więc na ciasteczko, które nie różniłoby się od zwykłych ciastek niczym, gdyby nie fakt, że w miejsce kawałków czekolady lub rodzynek wkłada się… zasuszone osy. Japończycy wiedzą, że ciała tych owadów zawierają sporo białka. Czemu więc nie uzupełnić go, zajadając się przekąską deserową?

  1. Stuletnie jaja

Na sam koniec danie, które zdumiewa, choć samo w sobie jest kłamliwe. Stuletnie jaja, czyli przysmak rodem z Chin, to danie, do którego przygotowania potrzeba nie 100 lat, a co najwyżej kilku miesięcy. Cała trudność polega na tym, aby jajka przechować szczelnie w środowisku o odczynie zasadowym. W ten sposób zamarynowane jajka z czasem czarnieją, nabierając gumowatej konsystencji. Bo kto powiedział, że najciekawsze potrawy świata muszą być trudne w przygotowaniu?