Ekwiwalencja w tłumaczeniu

Jak tłumaczyć, żeby było dobrze? Takie pytanie od zawsze stawiają sobie tłumacze językowi. Tłumaczenie ma na celu przełożenie treści z języka A na język B w taki sposób, aby treści w obu językach były znaczeniowo identyczne. Taka analogia, która pozwala na identyczny przekaz w tekście źródłowym oraz docelowym to ekwiwalencja. Istnieje wiele teorii o ekwiwalencji w tłumaczeniu. Wielu naukowców spiera się o jej dokładna definicję. Jak wiadomo, w takich sytuacjach powstają odłamy i rodzaje ekwiwalencji. Prekursorzy ekwiwalencji, Jean Paul Vinay oraz Jean Darbelnet, uznali, że ekwiwalencja to „odtwarza taką samą sytuację, jak w oryginale, przy użyciu całkowicie innego sformułowania”. Jest to ciekawe zjawisko w przekładach. wielu tłumaczy dąży do tego, a by zastosować ekwiwalent w odpowiedni sposób i dzięki temu uzyskać jak najlepsze tłumaczenie. Czy każdemu się to udaje? To już ciężko stwierdzić jednoznacznie. Różne rodzaje tłumaczeń wymagają różnego podejścia. Jedne są bardziej podatne na wpływ ekwiwalencji, inne trudno opracowywać z uwzględnieniem pełnego przekazu źródła. Czytaj dalej i dowiedz się więcej o ekwiwalencji w tłumaczeniu.

Ekwiwalencja w tłumaczeniu w ujęciu Romana Jakobsona

Badacz Roman Jakobson opierał ekwiwalencję o podejście semiotyczne. W jego teorii o ekwiwalencji w tłumaczeniu wyróżnia się trzy rodzaje przekładów:

  • wewnątrzjęzykowe
  • międzyjęzykowe
  • intersemiotyczne- np. przekład obrazu na słowa, dźwięku na ruch.

Jakobson twierdzi, że przekład zawsze jest możliwy. Tłumacz językowy stosować może synonimy, neologizmy czy opisywać szerzej te fragmenty, które nie mają ekwiwalentu precyzyjnego w odniesieniu do języka docelowego. Uważa, że pomimo różnic kulturowych, norm czy zasad dwóch treści,: źródłowej i docelowej, tłumaczenie jest zawsze możliwe do wykonania. Tłumacz powinien korzystać ze wszystkich narzędzi i całej obszernej wiedzy o tłumaczeniach, aby osiągnąć prawidłowy przekład.

 

Warto przeczytać: Jak włączyć tłumaczenie strony?

Ekwiwalencja w tłumaczeniu – dynamiczna i formalna

To Eugene Nida zaproponował podział na ekwiwalencję dynamiczną i formalną. Wiele osób przychyla się słuszności tej teorii, gdyż odbiorca treści otrzymuje tłumaczenie jak najbardziej zgodne z oryginałem. Oryginalny tekst może być traktowany właśnie na dwa sposoby ekwiwalentne: dynamicznie i formalnie.

W ekwiwalencji dynamicznej dopuszcza się zmianę w doborze słów, pozwala się na zmianę szyku zdań, pomijanie fragmentów lub ich skracanie. Ekwiwalencja dynamiczna daje tłumaczowi większą swobodę, ale też wymaga od niego większego zaangażowania i analizowania treści.

Ekwiwalencja formalna jest porównywalna, przez niektórych, do automatycznego translatora. Wynikiem działania tej ekwiwalencji jest treść docelowa sformułowana w sposób dosłowny, tzw. słowo w słowo. Nawet jeśli występują różnice w budowaniu zdań pomiędzy językami. Tak jak niedopracowany translator przekłada automatycznie, słwo po słowu, bez zwracania uwagi na logikę i kolejność słów odpowiednią do języka docelowego.

Ciekawy artykuł: Ile zarabia tłumacz literatury?

Ekwiwalencja w tłumaczeniu – inne podziały ekwiwalencji

Cały szereg naukowców i badaczy języków starał się sformułować ekwiwalencję w tłumaczeniu. Mnogość teorii pokazuje, że niełatwo jest sprecyzować jeden, uniwersalny termin. Wpływa na to mają same języki obce. Różne gramatyki, style, kultura, społeczne normy. A dodatkowo języki są żywe, przekształcają się, ewoluują, archaizują oraz neologizują.

Ekwiwalencja według Johna Cartforda dzieli się na ekwiwalencję tekstualna oraz korespondencję formalną. Ekwiwalencja tekstualna zwraca uwagę na to, aby w obu treściach, źródłowej oraz docelowej, zachowane były zasady panujące w językach. Korespondencja formalna to takie tłumaczenie, które jest dosłowne, zachowuje kolejność wyrazów, ale wynikiem jest zawsze prawidłowe tłumaczenie. Najczęściej stosowane jest to podczas opracowywania dwóch spokrewnionych ze sobą języków, które maja podobna gramatykę, sposób budowania zdań, a nawet posiadają podobny zapis słów.

Otto Kade zakłada, że ekwiwalencję podzielić można na cztery rodzaje. Każdy rodzaj inaczej traktuje tłumaczenie:

  • ekwiwalencja całkowita – słowo w słowo, czyli jeden do jednego,
  • ekwiwalencja fakultatywna – jeden do wielu, czyli np. słowo oryginału ma kilka odpowiedników w języku docelowym
  • ekwiwalencja aproksymatywna – jeden do części, czyli np. oryginał nie ma jednoznacznego odpowiednika w docelowym języku,
  • ekwiwalencja zerowa – nie ma odpowiednika w stosunku do oryginału, czyli np. tłumacz musi stworzyć neologizm lub zastosować tłumaczenie opisowe.

Koniecznie sprawdź: Czy język arabski jest trudny?